RubPlast EXPO 2011

Wskaż Lidera rynku kauczuków w Polsce













Logo Rubber Online

Przemysł gumowy w Polsce

10.01.2008 20:27:26

Wejście do Unii Europejskiej umocniło polską gospodarkę. W I półroczu 2007 roku sprzedaż produkcji przemysłowej ogółem wzrosła o 12,5% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Trudno jest obecnie ocenić, czy polska gospodarka będzie się nadal rozwijała w takim tempie jak w ciągu trzech ostatnich lat. Proste rezerwy w zakresie wydajności już się kończą, a stopniowy wzrost płac będzie zmniejszał konkurencyjność naszych firm w porównaniu do producentów z Azji i Europy Wschodniej.

W ogólnym rozwoju gospodarki ma swój udział również przemysł gumowy. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że w związku z gwałtownym rozwojem tworzyw sztucznych wiele artykułów gumowych będzie zastąpione przez wyroby z nich wykonane. Jednak okazało się, że dla wielu zastosowań nie są one w stanie spełnić stawianych im wymagań.

Produkcja wyrobów gumowych
Przemysł gumowy w Polsce to kilkaset firm różniących się profilem działalności, potencjałem technicznym i poziomem technologii oraz wielkością zatrudnienia (Rysunek 1). Jego systematyczny rozwój jest między innymi wynikiem wejścia na rynek polski kapitału zagranicznego. Dzięki niemu zmodernizowano i zwiększono produkcję w wielu zakładach, jak również zbudowano nowe. W wyniku tego niektóre zakłady działające w Polsce stały się dostawcą do światowych firm, głównie przemysłu samochodowego. Jednocześnie szybki wzrost liczby samochodów przypadających na 1000 mieszkańców, pokrywany głównie „importowanymi pojazdami używanymi" oraz rozwój usług transportowych spowodowały zwiększenie krajowego zapotrzebowania na wyroby gumowe, głównie opony na wymianę. Korzystne oddziaływanie na wielkość produkcji miał także rozwój innych branż przemysłowych i budownictwa oraz nowe inwestycje dla infrastruktury.
Krajowy przemysł gumowy ma swój istotny udział w sprzedaży przypadającej na przemysł chemiczny (Tabela 1).
Wartość sprzedanej produkcji wyrobów gumowych w okresie I-II kw. 2007 r. stanowiła 20% wartości sprzedaży produkcji wyrobów chemicznych oraz 1,17% wartości całej produkcji sprzedanej w tym okresie.
Wartość sprzedanej produkcji wyrobów gumowych w okresie I-II kwartał 2007 r. była wyższa o 15,1% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wynika to zarówno ze wzrostu jej wielkości, jak i ze wzrostu kosztów materiałów i energii niezbędnych do wytworzenia wyrobów. Wskaźnik zmiany cen I-II kwartał 2007 wyniósł 102,7 i mieścił się w średnim wzroście cen wyrobów chemicznych. Był on jednak wyższy niż w 2006 r. (Tabela 2).
Przemysł gumowy jest materiało- i energochłonny (Tabela 3). W kosztach produkcji wyrobów gumowych największy udział mają koszty surowców i zużytej energii. Szczególnie energochłonny jest proces wytwarzania opon, na który oprócz wytwarzania mieszanek składa się wiele procesów wykonania półfabrykatów oraz proces wulkanizacji.
Jeżeli analizujemy strukturę kosztową, to można zauważyć, że wskaźnik wynagrodzeń oraz z tym związane ubezpieczenia i świadczenia są wyższe w przypadku produkcji wyrobów gumowych niż wyrobów z tworzyw sztucznych. Wynika to z większej pracochłonności i mniejszego zautomatyzowania procesów produkcyjnych w przemyśle gumowym, szczególnie w produkcji opon.
Tonażowo największy udział w produkcji wyrobów gumowych mają opony (Tabela 4).
Produkcja wyrobów gumowych charakteryzuje się systematycznym wzrostem. W 2006 r. w porównaniu do 2005 r. wielkość produkcji ogółem (liczona w tonach) wzrosła o 13,9%, w tym opon o 7,3% (Tabela 5). W pierwszych ośmiu miesiącach 2007 r. wyprodukowano 417 337 ton wyrobów gumowych (Tabela 6). Daje to w porównaniu do analogicznego okresu 2006 r. wzrost o 11,7%.
W analizowanym okresie styczeń-sierpień 2007 istotnie wzrosła liczba wyprodukowanych opon do samochodów ciężarowych i autobusów (Tabela 7). Jednocześnie utrzymywał się zapoczątkowany w ubiegłych latach spadek wielkości produkcji opon ciągnikowych.
Tak jak rok 2006, tak i pierwsze trzy kwartały obecnego roku nie były dobre dla rynku sprzedaży nowych samochodów z powodu dużego importu samochodów używanych. Ale dzięki temu Polska stała się 6 rynkiem zbytu opon w Europie. Na podstawie sprzedaży dotychczasowej oraz wyników roku poprzedniego, szacuje się, że roczna sprzedaż opon wyniesie ponad 11,3 milionów sztuk, to jest więcej o 8% niż w roku 2006.
Produkcja wyrobów gumowych w Polsce stanowi tylko małą część produkcji światowej. Do jej wytworzenia zużyto na świecie w 2006 r. - 21,5 milionów ton kauczuków ogółem, w tym 8,95 milionów ton kauczuku naturalnego i 12,55 milionów ton kauczuków syntetycznych. Największymi odbiorcami kauczuku naturalnego są państwa Azji (Rysunek 2). Jeżeli analizujemy zużycie kauczuków przez ich największych odbiorców (Rysunek 3a i b), to widać gdzie wzrost zapotrzebowania na wyroby gumowe pokrywany jest importem z krajów o niższych kosztach pracy, a gdzie gwałtownie rośnie ich produkcja. Krajem o największym wzroście produkcji wyrobów gumowych są Chiny.
Chociaż w Polsce przybywa dużych producentów wyrobów gumowych, to jednak nawet te największe wydają się małymi, jeżeli odniesiemy wartość ich produkcji do największych światowych producentów (Tablice 8, 9 i 10).
Światowy rynek opon jest opanowany przez wielkich producentów. W 2006 r. trzy największe koncerny oponiarskie tj. firma Bridgestone, grupa Michelin, oraz grupa Goodyear (Tabela 9) zajęły około 61% tego rynku. W Polsce Michelin-Polska, Grupa Goodyear-Firma Oponiarska Dębica oraz Bridgestone Poland kontrolują ponad 95% krajowej produkcji opon.
O ile działające w Polsce zakłady produkujące opony należą do największych światowych koncernów, to w przemyśle artykułów gumowych jest inaczej. Z grupy największych światowych producentów gumowych artykułów technicznych (Tabela 10) duży udział w produkcji artykułów gumowych w Polsce mają firmy Hutchinson S.A. i Bridgestone.
To czy przemysł gumowy w Polsce będzie się nadal rozwijał będzie zależało od koniunktury na świecie oraz naszych kosztów pracy. Polska nie należy do państw, w których prowadzenie firmy jest tanie. Udział podatków w wyniku brutto wynosi 43,6%, co stawia nas raczej w niekorzystnej sytuacji. Mimo stałej stawki CIT 19% przedsiębiorcy z roku na rok płacą fiskusowi więcej, ponieważ systematycznie ograniczany zakres zwolnień od podatku.
Rosnące koszty pracy sprawiają, że Polska staje się coraz mniej konkurencyjna. W dłuższej perspektywie może się to przełożyć na spadek bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Do tej pory jedną z głównych przyczyn zainteresowania naszym krajem były właśnie niskie koszty pracy i dobre przygotowanie techniczne pracowników. 

Autorka reprezentuje
Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Oponiarskiego „Stomil"

drukuj ten artykuł drukuj ten artykuł  |   poleć artykuł znajomemu poleć artykuł znajomemu
Najświeższe informacje w kanale RSS Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać)